STOSUNKI W LATYFUNDIACH

W myśl zasad gospodarki naturalnej, latyfundyści dążyli do pełnej samowystarczalności. Ich czeladź (familia) wolna i niewolna składała się nie tylko ze służby domowej i robotników rolnych, ale również z rzemieślników, mających zaspokajać wszelkie potrzeby przemysłowe mieszkańców włości (latyfundium) i nie dopuszczać ich do kontaktowania się z miastem. Latyfundia schyłkowego Cesarstwa stały się \'Więc nie tylko zamkniętymi jednostkami życia gospodarczego, ale również, dzięki przywilejom, z których korzystali latyfundyści, uniezależniały się od administracji prowincjonalnej, tworząc w organizmie państwowym prawdziwe enklawy. Latyfundyści za pośrednictwem swych funkcjonariuszy pełnili na terenie włości funkcje policyjne, sprawowali sądy, a dla zabezpieczenia posiadanych praw — utrzymywali prywatne drużyny zbrojne. ..\'..: Siedzibą latyfundysty była villa. Pojęcie to obejmowało typowy rzymski bogaty dom mieszkalny, pomieszczenia dla czeladzi i inwentarza, warsztaty rzemieślnicze, stodoły i spichrze. Całość zabudowań zaczęto otaczać murem lub palisadą. Obwarowane w ten sposób obejście nazywano curtis, a miano to niebawem wyparło z użycia dawny termin villa. Curtis przekształci się z czasem w zamek warowny. O osiedlach kolonów, niewolników osadzonych na roli oraz wolnych chłopów niewiele da się powiedzieć. Sądząc ze stanu późniejszego — były to prymitywne domostwa budowane z kamienia lub drzewa, a często nawet zwykłe lepianki.

Nasz Portal informacyjny powstaje we Współpracy z najlepszymi stronami WWW:

Redakcja

Testo Studio