UKŁAD SPOŁECZNY

Edykt Karakalli z r. 212 zrównał w zasadzie w prawach wszystkich mieszkańców Cesarstwa. Dotyczył jednak tylko ludzi wolnych, a i wśród nich utrzymał w praktyce nierówność wynikającą ze stanu majątkowego. Obok wolnych istnieli jednak w państwie nadal liczni niewolnicy i wyzwoleńcy. Niewolnik, będący według słów Warrona narzędziem obdarzonym mową (instrumentum vocale), stanowił, podobnie jak inwentarz roboczy, własność swego pana. Był jednak gorzej traktowany. Jego pierwotna taniość spowodowana wielką podażą sprawiała, że siłą niewolniczą gospodarowano do wieku I n. e. w sposób rabunkowy. Bardziej się opłacało wówczas zastąpić nowo nabytym niewolnika wyniszczonego przez nadmierną pracę, aniżeli troszczyć się o chorego, niezdolnego do pracy. Niewolnik będąc przedmiotem prawa nie korzystał z żadnych uprawnień człowieka wolnego. Nie mógł więc zawierać legalnego związku małżeńskiego, posiadać jakiejkolwiek własności, czy występować przed sądem.

Wśród niewolników istniały wszelako różnice. Najcięższy był los tych, których kierowano do pracy w kopalniach oraz latyfundiach. Znacznie pomyślniej przedstawiała się sytuacja fachowców, a więc rzemieślników, nauczycieli czy kopistów. Istniała wreszcie grupa takich, którzy zdobywszy zaufanie pana, spełniali funkcje nadzorców, intendentów, a nawet oficjalistów wyższego stopnia. Niewolnikiem był z urodzenia potomek niewolnicy bez względu na stan ojca. Stawał się nim również człowiek wolny z wyroku sądowego lub dobrowolnego zaprzedania się w niewolę. Najobfitszym jednak źródłem niewolników były wojny zaborcze połączone z uprowadzaniem ludności nieprzyjacielskich terytoriów. Niewolników wreszcie dostarczali cudzoziemscy kupcy, przybywający na targi odbywające się w granicach Cesarstwa.

Nasz Portal informacyjny powstaje we Współpracy z najlepszymi stronami WWW:

Redakcja

Testo Studio